Związkowiec jak na zakładzie dużo krzyczy, to mu się daje jakieś kierownicze stanowisko i później już jest spokój, zaraz zaczyna lawirować. Tutaj jest podobnie,pan mecenas dostał kopa w górę i wszystko mu się odmieniło. Gorzej dla nas że wyniósł z GG całą wiedzę, strategię i sposób rozumowania co do dalszych działań, niestety.