Źle się wyraziłem- jeżeli dokupię teraz po 8, a potem wzrośnie do 12, to po pierwsze wychodzę co najmniej na zero, po drugie mogę sprzedać część kupioną po 8. A jeśli wzrośnie do 12 a nie dokupię, to ani sprzedać z zyskiem (nie lubie realizować strat), ani wyjść na zero- taki martwy punkt, a jeśli wzrośnie do 12 i się zatrzyma na dłużej, to prawie na pewno znów zacznie spadać. W sumie mam tak też teraz, bo po 5-7 zero chętnych do sypania, a po 8-9 nie chce kupować nie mając informacji jak sobie radzą w 1 kwartale.
Kiedyś toto ruszy, mam tylko nadzieje, że wcześniej lub później bo będę musiał wypijać redbulla przed sprawdzeniem giełdy żeby wytrzymać ten marazm.
Ja z braku czasu i nerwów w 70% kupuje średnioterminowo i prawie zawsze wychodzę na swoje, więc o DGT też jestem spokojny... I aż mnie czasem dobija ten spokój, zero adrenaliny, więc zawsze zostawiam jakieś grosze na DT i spekułę :D