Ja pisałem, że będę zbierał "cały czas"? Nieee, nie ja :D Byłem ustawiony na 6 groszy, potem przestawiłem się na 7, po zmianie platformy mi i tak wywaliło zlecenie, nie widzę sensu ustawiać się teraz w kolejce do kupna >200000 akcji po 7 groszy zważywszy, że nic po tej cenie ostatnio nawet nie wpada.
Dokupować po 8 groszy nie mam zamiaru, przynajmniej nie przed wynikami, bo nie mam żadnych nowych informacji na temat spółki, żeby uśredniać po cenie wyższej niż po której zamierzałem.
Pomijając wszystko inne- na NC inwestuje dość małe kwoty, co pozwala mi zachować trzeźwość umysłu zarówno, gdy spada, jak i wtedy, gdy rośnie. Nie będę mówił, że mam kilkaset tysięcy akcji, bo to nieprawda. Nie jestem pewien i nigdy nie byłem pewien tej spółki, bo pewniaków na żadnym rynku nie ma, a juz zwłaszcza przy tej kapitalizacji, płynności i rynku. Pytanie, czy potencjalne zyski i szansa na nie są na tyle korzystne względem ryzyka straty, że warto inwestować... Moim zdaniem tak, tylko trzeba być cierpliwym. Od początku mówiłem, że nie widzę szans na wzrosty wcześniej niż w maju, a naprawdę realnie widze je dopiero w sierpniu lub jeszcze później.
Nie żałuję wchodzenia w tą spółkę, tylko sporego przepłacenia. Gdybym teraz był bez akcji, to dokupiłbym taki pakiet jaki mam bez wahania.