Nie chciałbym być zrozumiany jako ten wymądrzający się, ale mając dystans do wszelkich ruchów społecznych, w tym również ekonomicznych ( giełda papierów wartościowych jest takim masowym ruchem) twierdzę że i tym razem będzie tak jak zawsze. Oznacza to, że zanim rozpoczną się większe wzrosty na rynku akcji, najpierw rynek obligacji skarbowych i przedsiębiorstw musi zacząć tracić na atrakcyjności, czyli wyprzedaż obligacji masowych ( nie mylić z obligacjami skarbowymi indeksowanymi inflacją bo te będą dalej atrakcyjne, a są przeznaczone jedynie dla detalicznego zakupu przez osoby prywatne). Tak jak zawsze pierwszymi wzrostowymi będą spółki cykliczne i oczywiście banki. To już niedługo, byle do wiosny. Powodzenia.