Bo widzisz nauczyłem się tutaj że nie ma oczywistych, oczywistości. Bananowa jest gorsza od kobiety. Na razie popycham szynkę na kanapce nosem żeby po całości był aromat, ale może być że zacznę kroić grube plastry.
Tutaj nikt nie wie co się wydarzy. Kompletnie nikt. Więc jedyne co pozostało to trzymać i mieć nadzieje że ludzie co kupili po 30 - 200 zł też nie oddadzą. Jedyna szansa. Ja mam uśrednione do 4.3 i czekam. 20 000 papiera może zaważyć o wszystkim.