To co mało. Idziemy naprawdę mocno i stabilnie w górę nawet "szczurów" tj. wypraw po stopy jakoś jest mało w porównaniu z poprzednim rajdem z wiosny. I to plus nadal stosunkowo nieduże obroty (wtedy były i 2 mln na sesji) oraz brak wideł, a takżemocne końcowki sesji w powiązaniu z jeszcze zapasem mocy na wskaźnikach (jeszcze nie ma maxów) utwierdza mnie w przekonaniu że to może być bardzo długi rajd z zakotwiczenie się na dwucyfrówkach.
Na ekoexporcie wyskoczyłem przy 30, a to liznęło 50. Tutaj nie chce tego błędu popełnić.