Morawiecki kto wie..znalazłem takie info trochę stare ale...w "temacie banków-wypowiedź FOTY"...
...Naszym głównym problemem jest wciąż brak kapitału potrzebnego na uzupełnienie oferty. Tak było, gdy
rozmawialiśmy ostatni raz pół roku temu i tak też jest dziś. Pozyskanie inwestora w naszym przypadku musi się wiązać w pierwszej kolejności z wykupieniem przez niego naszych wierzytelności wobec banków. Nie uczestniczymy w rozmowach na ten temat między potencjalnymi inwestorami, a bankami, ponieważ prawo zabrania tego dłużnikowi. Niemniej jednak mamy świadomość, że rozmowy z bankami mogą być bardzo trudne. Sprawę zapewne komplikuje fakt, że ewentualny inwestor musi prowadzić negocjacje z trzema bankami równolegle, a transakcja wykupu długu spółki Fota musi się odbyć jednocześnie z każdym z banków.
Wszystko zatem w rękach banków, bo przecież od nich zależy czy do spółki przystąpi inwestor?
Po decyzji sądu o upadłości spółki z możliwością zawarcia układu z jej wierzycielami, wszystkie działania banków takie jak: zajęcie magazynów, zamknięcie oddziałów czy straszenie pracowników przez komorników kompletnie nic bankom nie dały. Trudno nie wyciągnąć wniosku, że raczej są to działania, których celem jest „dobicie” spółki tak, żeby banki mogły odzyskać zabezpieczenie o wartości większej niż zobowiązanie. Pomija się zupełnie to, że spółka Fota wciąż pozostaje niemałym polskim pracodawcą. Zatrudniamy nadal około 400 osób na umowę o pracę, drugie tyle współpracuje z nami lub z naszymi agentami. Na uwagę zasługuje fakt, iż pomimo niełatwej sytuacji, wszystkie koszty wynagrodzeń i zobowiązania publiczno-prawne regulujemy na bieżąco.
Banki wypowiedziały umowy spółce żądając natychmiastowych spłat. Było to żądanie irracjonalne bowiem doskonale wiedziały, że środki funkcjonujące w spółce przeznaczone są na finansowanie bieżącej działalności – zakup towarów i spłatę bieżących zobowiązań.
Uczestniczyłem zarówno w negocjacjach z bankami w celu podpisania umowy "stand still" przed złożeniem przez poprzedni zarząd wniosku o upadłość układową, jak i w wielu rozmowach indywidualnych z przedstawicielami banków, po decyzji sądu z 13 września 2013. Negocjacje sprowadzały się do żądań spłaty od kilku do kilkunastu milionów aby w ogóle banki zaczęły rozmowy o porozumieniu. Proszę pamiętać, że spółka w tamtym czasie była ogołocona ze środków pieniężnych właśnie przez te banki. Pod hasłem: „dbamy o środki naszych klientów” banki działają w sposób, którego nie mogę zaakceptować. Warto wspomnieć, iż egzekucje skierowane przeciwko spółce prowadzone były w sposób najbardziej dla niej uciążliwy.
Jeśli banki nie są zainteresowane finansowaniem i restrukturyzacją spółki Fota niech pozwolą to zrobić komuś innemu. Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że działania o których była mowa zmierzają wyłącznie do wyeliminowania spółki z rynku. Pamiętajmy, że poza bankami są też nasi dostawcy, klienci i pracownicy, którzy zainwestowali w spółkę i o nich walczymy.
W ocenie Spółki logicznym i ekonomicznie uzasadnionym ruchem byłoby przyjęcie przez banki oferty wykupu wierzytelności, jeżeli takowe się pojawiły lub pojawią. Jeżeli takie oferty banki odrzuciły, odrzucają lub odrzucą – co w takim razie nimi kieruje?