Scenariuszy jest kilka. Albo zjazd albo w górę. W górę i możliwy wysyp, lub w dół, zbieranie i pompa w górę. Zależy kto zbierał i ile ma, lub czy jeszcze nie ma tyle ile potrzebuje. Wniosek jest taki, że naprawdę nic nie jest przesądzone. Ból może być wtedy, jeśli nastąpi panika. Myślę, że na tej ewentualnej panice ktoś w niedalekiej przyszłości sporo zarobi.
Ciekawi mnie tylko jedno. Gdzie byłby kurs, gdyby nie info o negocjacjach z Karkosikiem. To początkowe, z końca stycznia:) Na pewno nie na 2zł. Pewnie bliżej 4. Trzymać się i nie dać sobą manipulować.