Wszystkie ryby się sprzedają jak to mówi prezes. To jest taka sama gadka jak przez ostatnie lata prezesi spółek gamingowych mówili że wszystkie symulatory się sprzedają. Narobili symulatorów i teraz zgodnie twierdzą że rynek się przesycił i symulatory się już nie sprzedają. Za chwilę to samo będzie z rybami. A do tego pojawiła się ostatnio dość ciekawa analiza pod kątem coraz bardziej agresywnej polityki cenowej steama z której wynika że gracze coraz bardziej przestają kupować tytuły na premierę i czekają do przeceny. Jeśli dołożymy do tego wysyp debiutów spółek gamingowych na giełdzie, coraz więcej badziewnych gier, coraz wyższe koszty, coraz tańszy dolar, i coraz większe opóźnienia czy wręcz nawet anulowanie projektów i coraz gorszy sentyment inwestorów do branży to niestety mamy sytuację w której nikt nie sięgnie ku dobrym firmom bo cała branża będzie od stóp do głów obrsana gonwem. Lecimy na 5 ziko.