Pamiętajcie jeszcze o jednym. W poprzednim wezwaniu skupił zdaje się ok. 40k akcji. Wtedy wezwanie musiał ogłosić. Jeśli Pan J. zechce kupować tą spółkę to może z większym lub porównywalnym efektem zrobić to na rynku (przynajmniej do progu 66%) bez wezwania. Jak zechce mieć jeszcze pełniejszą kontrolę to ewentualnie spólka zrobi później buyback i umorzy akcje, przez co Pan J. bez wydawania swoich pieniędzy udział w spółce jeszcze zwiększy.
A tak w ogóle to myślę, że jego stan posiadania w gruncie rzeczy mu odpowiada. Być może zastosuje kiedyś jakiś mechanizm żeby zwiekszyć swój udział o kilka/ kilkanaście procent (np. wspomniany buyback), ale jeśli miałoby dojść do jakichkolwiek przejęć lub mariaży to status spółki publicznej jest mu bardzo na rękę.
Rozumiem, że pijok chciał po prostu wzbudzić zainteresowanie tematem. Prawda moim zdaniem jest taka, że jeśli zdarzy tu się kiedykolwiek wezwanie to tylko w formie buybacku spolki, bądź co bądź mocno nadpłynnej