Coś mają na tych placach sprzedaży porąbane. Jestem mieszkańcem gdyni i tam taki mały brodacz sprzedający na placu tytułował się prezesem masterlease, to konflikt interesów albo jakaś ułomność tego człowieczka, a zrobienie jazdy próbnej autem wymaga złożenia kaucji 2-3 tys bo inaczej gonią z placu. Obecnie tego cudaka widziałem na placu w kowalach i podobne klimaty. Tak to się raczej aut nie sprzeda