Według mnie to Chińczycy też uwierzyli w bajki prezesa o umowach i wielkich zamówieniach. Dopiero jak się zorientowali że to bujdy, dali sobie spokój z objęciem. Ciekawe czemu Charaziński i Bartoszewski na podbitce nie opuścili pokładu. No i co robią Chińczycy w radzie.