Administracja USA będzie do skutku próbowała zabić D. Trumpa...
Obecne wybory prezydenckie w USA gdzie mamy już serię fizycznych ataków na Donalda Trumpa pokazują, iż administracja kraju współpracuje na wielu szczeblach, aby go zabić. Pierwszy atak został zorganizowany przy pełnej współpracy (ochrona rządowa), która dopuściła go do miejsca spotkania aby oddał strzały mimo, że ludzie i policja zgłaszali przez kilkadziesiąt minut, że jest on na dachu z którego ostatecznie strzelał. Co istotne to fakt, że policja i służby
Jak mogli go przegapić?
Kolejny atak musiał być również wsparty przez ludzi ochraniających D. Trumpa. Routh wiedział bowiem dokładnie gdzie będzie prezydent mimo, iż nie publikuje się oficjalnie takich informacji. Routh przećwiczony na wojnie w Ukrainie i taktykach wojskowych mimo tego nie dokonał zabójstwa i udało się go schwytać.
Pozycja strzelecka Routha wskazuje na przeszkolenie z taktyki ataków snajperskich
Na spotkaniu przedwyborczym wypuszczono jakiś typ gazu który doprowadził do podrażniania oczu, poparzeń, bólu głowy i innych symptomów wśród ludzi, którzy byli na scenie z Trumpem...