Stary diabeł spotyka młodego diabła na korytarzu w piekle i zaczyna na niego krzyczeć:
– Coś ty narobił?! Wysłałem cię na ziemię, żebyś skusił człowieka, a ty zamiast tego doprowadziłeś do tego, że się nawrócił! Jak ty sobie to wyobrażasz? To już trzeci raz w tym miesiącu! Masz szczęście, że tutaj nie ma PIP-u, bo byśmy obaj mieli przechlapane!
Młody diabeł tylko się uśmiecha i mówi spokojnie:
– Szefie, ale z tej roboty nie da się mnie zwolnić…
Stary diabeł wściekły:
– A to niby czemu?!
Młody diabeł z błyskiem w oku:
– Bo to nie piekło, tylko numerkowy devsat!