Każde wykupienie spółki z giełdy powinno być wyceniane na podstawie kursu z całego okresu istnienia spółki a nie ostatniego pół roku. Powinno sie także uwzględniać w wycenie wartość księgową spółki, jej przychody, perspektywy, a także cena wykupu powinna być powiązana z ceną emisyjną itd - przecież to takie proste żeby wprowadzić rózne obostrzenia i chronić w ten sposób szarego akcjonariusza - dlaczego nikt tego nie robi?