Ciekawy wywód.
Ktoś kto racjonalnie wskazuje zagrożenia związane z emisją i ostrzega przed hurra optymizmem i perfidnym naganianiem, ma się uwiarygodnić stanem posiadania.
Z kolei wszyscy perfidni naganiacze obiecujący złote góry, setki % wzrostu do końca roku i inne cuda, mogą pisać co chcą i nie trzeba ich weryfikować co do stanu posiadania.
To kto tu został wyjaśniony?