Rodzinka z Ameryki ma słabego maklera. Mogli się wstrzymać ze sprzedażą tydzień od wyników i prawdopodobnie w przedziale 3-4 PLN sprzedaliby wszystko co mają.
Teraz kiedy wystraszyli rynek na którym dodatkowo zapanowała niepewność co do sytuacji na giełdach amerykańskich, nikt nie będzie kupował tylko ewentualnie będzie ustawiał się czekając na niższa cenę.
Szacuję, że fundacja od 7.05 mogła sprzedać jakieś 1,5 - 2 mln sztuk akcji. Maja więc jeszcze sporo więc jedyny ratunek dla kursu to transakcje pakietowe inaczej będzie jeszcze długo spadać.