Jak u Patro albo u Ryśka - pump & dump. To takie proste i co tu rozumieć? Widać ten produkt, tzn. ten POTENCJALNY produkt wcale nie jest oceniany jako aż tak perspektywiczny a już z całą pewnością nie jest to produkt rewolucyjny bo inaczej to już byłby dłuugie kolejki poważnych inwestorów a nie rozgrywające swoje fiki-miki jakieś tam funduszki. A zarządowi to nie przeszkadza bo jego modu operandi jest szalenie prosty - myślą tak "teraz jest kasa z dotacji i emisji to ją bierzemy, rocznie po jakieś 300 tys. zł na osobę to ładny grosz" Tak 3 lata i banieczka prawie jest, co więcej jest ona pewna, bez ryzyka a jakby przyspieszyli i za 1,5 roku okazałoby się, że tester jest mało wiarygodny i nie zostanie dopuszczony do sprzedaży - to game over moi mili więc żadnego pośpiechu tu nie będzie.