Myślę, że plan B jest na pewno. Jak się okaże, że regulatorzy nie dadzą pozwolenia na chip i noszenie do domu sprzęta to będzie tylko inhalatorem, no niestety bez chipa.
Czyli zielone światło na substancję ale na warunkach EMA i FDA w temacie podawania.
Pomysł jest zajefajny, ale nawet jak nie przejdzie to cały case pójdzie dalej i będzie III faza kliniczna z partnerem. A to najważniejsze.
Jak dla mnie, to mamy sukces mega.