Oj inwestorzy, inwestorzy. Trochę rozjaśnię Wam w głowach. Jeżeli szykował by się wniosek o upadłość, to najpierw powinna być podbitka (patrz to, co wydarzyło się ostatnio na DXD). A jeżeli nie, to patrzcie na to, co wydarzyło się na Opennet, Inventi, KKH - to tylko trzy przykłady z ostatniego półrocza. Oczywiście to jest giełda i niczego nie należy być pewnym na 100%. Ja też nie jestem.
Oprócz tego co napisałem warto zauważyć, że duże transakcje (po kilkanaście i więcej tys, sztuk) były dokonywane zleceniami niewidocznymi w arkuszu. Tego chyba nie można nazwać dystrybucją w rynek?