Spółka poczyniła pewne złe inwestycje, to zrozumiałe , nie ma sensu pisać od razu przez każdego kto na tym stracił, że od razu złodzieje a prócz myślenia życzeniowego o losy danego papieru funkcjonuje tutaj agresja i rozżalenie, czy do końca słuszne ? każdy chce zarabiać na giełdach, pod każdą szerokością geograficzną i w wyniku takich zjawisk ekonomicznych jak konkurencja, sytuacja makro i mikro ekonomiczna w danym kraju, w otoczeniu giełdy, w danej branży, dochodzą czynniki ekonomiczne, plus milion innych jak chociażby lepsi i gorsi menadżerowie w zarządach firm, myślę, że to zrozumiałe, nigdy nikt nie może zarabiać na każdym papierze, NC jest ryzykownym rynkiem i takim przecież od zawsze był - więc częste tutaj wyliczenia typowo matematyczne są po prostu śmieszne i niepotrzebne, czy szybko uciekać z BDG, nie wiem i tego nie wie nikt na pewno, na pewno nie jacyś stad ufo, niki, jeje. czasem ucieczka jest dobrym krokiem, czasem może być też niepotrzebnym, w kwietniu nie przeczekałem do konca i uciekłem z VENO, który wtedy kupiłem po 0.06 groszy, kilkaset tys, za niedużą kwotę, gdy cena spadała do 0.02 odpuściłem i sprzedałem 1/4, VENO będąca wtedy - nadal zdaje sie tak jest - stała na jeszcze gorszych fundamentach niż dzisiaj BDG (tutaj mimo wszystko dość racjonalna branża , tam marzenia ściętej głowy o polskim supersamochodzie) wydaje się firmą, która niekoniecznie musi zjechać do groszówek jak wieszczą tutaj niektórzy, sprzedałem VENO po 0,64 groszy, mogłem czekać, bo skoczyło jeszcze wyżej ale przeczekałem, gdy - odsyłam do wpisów o VENo z początku roku - wróżono gorsze rzeczy. Tyle krótko, nie namawiam do trwania przy BDG na siłę, ale niech każdy z Was kieruje się własnym osądem