Nie ma to w sumie żadnego znaczenia, nie wyobrażam sobie, że ktoś czeka na te pieniądze, bo sa mu potrzebne "na zycie".
A wracając do tego, co się dzieje z kursem:
Moim skromnym zdaniem kiszonka może potrwać tak długo, aż się nie wyklaruje sytuacja na Ukrainie.
Ze spekulacyjnymi ruchami w górę, czy w dół, w międzyczasie.
To oczywiście nie jest jedyny rynek Asbis'u, natomiast zawierucha na granicy UA / RU z pewnością nie pomoże i reakcja byłaby raczej jednoznaczna.
Deeskalacji nie widać, Rosja żąda od UA deklaracji (sic!), że ta zrezygnuje z dążenia do wstąpienia do NATO.
Oby tam skończyło sie tylko na prężeniu muskułów, nie tylko z powodu kursu akcji, ale IMHO to jest obecnie powód, dla którego walor ma podwyższone ryzyko.
P.S. A swoją drogą - widać, gdzie bylibyśmy, gdybyśmy nie weszli to NATO i Unii Europejskiej.
To polecam do przemyślenia euro-sceptykom....