"Pies ogrodnika"to i tak bardzo delikatne określenie tego typu postawy. Co do zarzutów ,że ktoś nie dokupuje akcji przez pięć lat... Jaki to ma znaczenie? chyba ważniejsze jest to ,że nie sprzedaje bo spółka mocno rosła i ma według mojej opinii bardzo mocny potencjał na dalsze wzrosty - więc wystarczy zastosować metodę - pozwól zyskom rosnąć... Dzisiaj w prasie nic się nie czepia pana Mariusza K. ,że od ostatniego zakupu nie dokupuje, tylko raczej odbiera gratulacje z bardzo dobrze trafionej inwestycji... Wręcz można by było "zaatakować" samego pana prezesa bo sprzedał spory pakiet po 70...tylko po co i w jakim celu?