Akurat nie Ciebie miałem na myśli...bo jeśli koleś reguralnie od kilku lat ,od poziomu 25 zł przestrzega przed spółka,która doszła prawie do 200 i robi to nachalnie - dosłownie waruje na wątku i każdą nawet najmniejszą korektę do swoich wywodów,które nijak mają się do rzeczywistości...pies ogrodnika to i tak bardzo delikatne określenie tego typu postawy. Co do zarzutów ,że ktoś nie dokupuje akcji przez pięć lat... Jaki to ma znaczenie? chyba ważniejsze jest to ,że nie sprzedaje bo spółka mocno rosła i ma według mojej opinii bardzo mocny potencjał na dalsze wzrosty - więc wystarczy zastosować metodę - pozwól zyskom rosnąć... Dzisiaj w prasie nic się nie czepia pana Książka ,że od ostatniego zakupu nie dokupuje, tylko raczej odbiera gratulacje z bardzo dobrze trafionej inwestycji... Wręcz można by było "zaatakować" samego pana prezesa Kozackiego bo sprzedał spory pakiet po 70...tylko po co i w jakim celu?