Dnia 2016-06-30 o godz. 08:55 ~fun napisał(a):
> Nie muszą raportować 1 i 3 kwartału.U nas spółki nie muszą 4 kw ,dają od razu roczne.Tak czy inaczej wycena firmy która zarobiła przez 3 ostatnie lata 42 mln euro a wypłaciła akcjonariuszom 1.5 mln na poziome 5 mln euro,świadczy raczej o kondycji bananowej GPW.Mały ff, 1 mln akcji niie jest usprawiedliwieniem.
Nie, ta wycena świadczy o tym, że spółka nie traktuje akcjonariuszy mniejszościowych po partnersku i jest bardzo mało wiarygodna. Np. skoro mieli takie kosmiczne zyski, czemu nic z tymi pieniędzmi nie robią, już nie mówię o uczciwym podzieleniu się zyskiem z mniejszościowymi, ale upierają się przy jakichś dziwnych inwestycjach, których końca, a nawet początku nie widać, ich prawdziwe intencje są niejasne. Jeśli spółka łamie obietnice, to tak jak człowiek, jest mało wiarygodna. Jeśli istnieje obawa, że mogę nie dotrzymać obietnicy, to po prostu jej ne składam. Takie są zasady uczciwości na całym świecie i nie sądzę, aby ktoś tego nie rozumiał. Rynek wie, że ten pan, o którym piszesz chyba ironicznie, w każdej chwili może wycofać się z GPW. W każdym z możliwych scenariuszy (w takim przypadku) akcjonariusze mniejszościowi poniosą mniejsze lub większe straty. Jeśli spółka miała perspektywę tylu milionów EUR zysku, to po co wchodziła na GPW? To jest najbardziej kuriozalna kwestia. Już to, że fundusze inwestycyjne nie chciały dać pozornie godziwej ceny za te akcje, powinno stanowić pierwszy sygnał ostrzegawczy. Mały free float nie jest żadnym usprawiedliwieniem, dokładnie. Gdyby PEIXIN był spółką wiarygodną i istniałyby podstawy do tego, by sądzić, że będzie (przynajmniej w przyszłości) dzielił się zyskami, rynek wyceniałby go zupełnie inaczej.