Nie naganiam na spadki. Ja tylko staram się realnie ocenić sytuację kursu, a ta niestety jest żałosna i co gorsza przyszłość kursu raczej rysuje się w czarnych barwach. Beznadziejny zarząd Biztechu ewidentnie nie liczy się z akcjonariuszami... Najpierw pogrążyli notowania emisją serii G, a teraz ustalili sobie w "Tekście jednolitym Statutu Spółki BIZTECH KONSULTING S.A." możliwość jeszcze ponad 2 razy większej emisji śmieci. Takie są fakty i dlatego jestem załamany.
Ci zaś naganiacze co piszą o wielkich wzrostach tylko się ośmieszają. Pisaniem na forum kursu się nie zmieni. Jak dla mnie to takie nieuczciwe szukanie naiwnych "Januszy giełdy", których można by ubrać w śmieci Biztecha i zarobić sobie ich kosztem na spekulacyjnych groszowych różnicach między zakupem a sprzedażą.
No i o jakich fundach mowa przy tych śmiesznych obrotach? Po emisji serii G i przed planowaną emisją jeszcze ponad 2 razy większej ilości śmieci nikt poważny tu nie wejdzie. Poważni inwestorzy omijają teraz tą spółkę szerokim łukiem i to się prędko nie zmieni (o ile w ogóle).
A co do brania akcji po 30 groszy - nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał, żeby kurs wrócił na ten poziom, oznaczałoby to, że wyszedłbym na 0 z tej nieszczęsnej inwestycji. Przy czym niestety już w to nie wierzę. Zarząd Biztecha swoimi chorymi planami emisji pozbawia mnie złudzeń, obdziera z nadziei... Ubrałem się jesienią, gdy jeszcze na tej spółce pojawiały się pozytywne komunikaty i Biztech wydawał się ciekawym debiutem na NewConnect. Natomiast odkąd ogłosili emisję, to nie dokupiłem tu ani 1 śmiecia i tym bardziej teraz nie będę kupował jak kursowi grozi pogrom. Przegrałem, muszę się z tym pogodzić i odrobić straty na jakiejś innej normalnej spółce, gdzie nie niszczy się akcjonariuszy emisjami.