Kilkadziesiąt lat temu rozpoczynając pracę zawodową dostawałem pensję około 2000 zł. i po dwudziestu kilku latach w 1990 roku zostałem milionerem z zarobkami miesięcznymi powyżej 2 000 000 zł. Można powiedzieć że w wyniku rewolucji 1980 - 1989 roku system gospodarczy zmienił się diametralnie. W początkowym okresie pewnie tak było, choć prawdziwe fortuny postawały w latach dziewięćdziesiątych i to często dzięki sztywnemu kursowi dolara do PLN i wysokiemu oprocentowaniu PLN ( dla przypomnienia 1 USD = 0,95 PLN). Kilka lat pózniej rozpoczął się powrót do gospodarki socjalistycznej w której obecnie zanurzamy się coraz głębiej. Można się łudzić, że tym razem będzie inaczej, ale zmiana jest jedynie w tym że poprzednio grupami wiodącymi byli górnicy, hutnicy i towarzysze partyjni, ale w zależności od pozycji była kolejność dziobania. Obecnie warstwą wiodącą są rolnicy, wielodzietni, pośrednicy, konsultanci/ eksperci i oczywiście koledzy partyjni, ale już bez narzuconych reguł szarpania. Podążamy w podobnym kierunku, czyli do osiągnięcia przez większość statutu milionerów, tym razem nie w zł ale w PLN. Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów (Albert Einstein) lub jak kto woli hrabia Struś mówił, że to jakieś przykrótkie jest.