Tutaj mogą mieć wpływ, jeśli dzienny obrót jest często między 10-50k, to kilkudziesięciu drobnych może zrobić ruch. Na pewno nie należy ich zniechęcać jakimiś hejterskimi wpisami, bo sytuacja finansowa spółki jest bardzo dobra, na tle gamingu. Spółki, które wymieniłem poszły w produkcję własnych gier, postawiły często wszystko na jeden projekt i zanotowały klapę, to nie ma nic wspólnego z hossą czy jakąś niełaską, po prostu nie zarabiają na swoich tytułach, wręcz są bankrutami. For ma o wiele lepszą sytuację, nie jest uzależniony od tego, czy mu jakaś gierka wypali, czy nie, ma stałe przychody z work for hire, całkiem niezłe jak na taką małą spółeczkę, wystarczy przeanalizować inne spółki. Problem w tym, że taki model biznesu nie bardzo ekscytuje inwestorów, oni jednak wolą własne produkcje. Tym bardziej trzeba docenić i szanować to, że ktoś się tym zainteresuje i kupi.