Nie traktuję inwestycji w kategoriach sentymentalnych. Zawsze patrzę na prezesa. Zwykle prezes=firma. Zły prezes położy najlepszą firmę. To jest ocena prasy zawodowej, że zatrudniają profesora należącego do światowej trójki umysłów w branży. Natomiasy Starak powiedział kiedyć, że dla dobra Polski Wieczorek winien być sklonowany. Przeszedł długą drogę w krótkim czasie. Od mgr inż , po bankowca, dr nauk medycznych, twórcę firmy. Początki zawsze są trudne i powolne. W tej chwili firma nabrała totalnego przyspieszenia. Mała dygresja: w krótkim czasie poradzili sobie z problemem, który japończycy zarzucili po 8 latach prac. Oczywiście, że na świecie są firmy błyskotliwe. Zwykle oparte jest to o jeden świetny produkt, który robi furorę. Ale zdecydowana większość, to skostniałe struktury leśnych dziadków, które tworzą medykamenty nie pozwalające wyjść pacjentowi z choroby przewlekłej.
Kiedyś Wieczorek powiedział, że jego celem życiowym jest stworzenie przełomowego produktu, który pozwoli ludziom żyć dłużej i w wyższym konforcie. Podejrzewam, że zdanie to zostało wypowiedziane na podstawie obecnie prowadzonych prac. Jeśli ktoś taki ma jasny cel, to go osiągnie.