Ale prawdą jest, ze z prawej rośnie wolumen (ciekawe, jak wielki jest ten ukryty?) i przybywa chętnych do pozbycia sie przed świętami coraz mniej świeżego bomijajeczka...
Bomopodaż rośnie i w końcu kolejny raz bomitsunami zaleje tych nielicznych po lewej... ;-D
z lewej - kilkunastu, z prawej - ponad pięćdziesięciu...
Nieciekawie to przed świetami wyglada...
No i jeszcze ten artykuł w "Parkiecie"...
Tyle razy to już tu przerabiano, a wciąż jest tylu naiwnych kracowatych specjalistów od defektów stycznia, hehepłaczkowatych wspominaczy dobrych bomiczasów i zdesperowanych bominaganiaczy w stylu bomiklopsika-j23, który ma różne "słuchy" czy cynicznego pseudointelektualisty trzymajacego bomi od 14 zeta jak bomikicius... ;-D
Zwłaszcza ze jak znowu jakiś nius spowoduje kojejne pęknięcie bomiskorupki zbudowanej z bomiiluzji, to bomisiarkowodorek znów zniechęci potencjalnych naiwnych... ;-D
A zostało już tylko krótkie odliczanie: 0,02.... 0,01... ;-D