Nie zaprzeczam, że liczyłem na mocniejszy wzrost w wykonaniu tych co wyciągnęli papier z 1,5 zł za uszy nawet na 3,8 intraday. Ok przeliczyłem się i zmieniłem zdanie bo ten mocny popyt trwał chyba ze 2-3 sesje tylko. No i co? Czy dla ciebie byłbym bardziej wiarygodny jakbym w sposób zupełnie oderwany od rzeczywistości dalej bezsensownie próbował uzasadniać/bronić 7 zł? To chyba nie o to chodzi, prawda? Trudno też zignorować, że 3 razy z rzędu nie udało się zamknąć powyżej 3,02. Wiem, wiem, niektórzy powiedzą, że mało papieru w obrocie to można wszystko. A pewnie, tyle, że w obie strony.