I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, każdy ma prawo chcieć zarobić. Ale sposób w jaki nas dymasz jest książkowy. Pełen szacun........piszesz prawdę, no może całą prawdę z małymi korektami, wyprzdzasz fakty o pół roku, nikt nie może mieć pretensji !............. to jest fenomen ?. Kreski kreskami, matematyka matematyką, ale odrobina psychologii jest ,,bezcenna". Odrobina, bo na tak spłoszonych nie potrzeba tytułów naukowych, wystarczy licencjat i....... pozamiatane:)
Życzę tej bryki z katalogu, należy Ci się.