Tak samo nie wypada naganiać na wzrosty, nie podając przy tym ani 1 argumentu przemawiającego za nimi.
Takie wpisy nic nie wnoszą.
Cena niedorzeczna i niżej nie spadnie bo ... komuś się tak "wydaje" ?
Sam czekam na okazję, ale póki co wiem tyle co i Ty. Czyli dokładnie NIC.
Uśredniającym w dół i dokupującym tylko dlatego, że spadło, a nie dlatego, że dostrzegają podstawy do odbicia, przebiegunowania na walorze - oznaki, że popyt wkracza do gry ---- życzę ze wszech miar powodzenia.
Krótkoterminowo z całą pewnością jesteście na krawędzi dachu.
Czy się na niego wygramolicie, czy z wielkim hukiem zlecicie jeszcze wyżej, tego nikt na ten moment nie wie.