Zawiodłem się na tych skromnych obietnicach rozdawniczych zgłasznych przez większość konkurentów chcących zrobić dobrze ludności wsi i miast. W tym tempie tak skromnego rozrzucania pieniędzy, czyli zamiany na bilety NBP jak bywało to onegdaj, to potrzeba jeszcze od 8 do 10 lat żeby większość szczęśliwych obywateli zostało milionerami. A chciało by się wcześniej, czyli za maksymalnie 4 lub ambitniej 3 lata. Wszystkie dopłaty, zapomogi i przelewy socjalne powinny być odważniejsze np. 500+ może tak się nazywać, ale powinno wynosić co najmniej 1500 PLN bo dzieciom naprawdę się należy, żeby z sentymentem wspominali te bogate, szczęśliwe dzieciństwo. Należą się oczywiście dopłaty, zapomogi i wyrównywanie szans i poziomu życia chociaż na najbliższy rok lub dwa dla rolników, sadowników, górników, hutników, urzędników, pielęgniarek, nauczycieli, budowlanych infrastruktury drogowej i wznoszonych budynków, sprzedawców, piekarzy, kelnerów, fryzjerów, pilotów, maszynistów, pracowników sektora finansowego, sektora informatycznego i przede wszystkim politykom, ministrom, wiceministrom i ich asystentom.