Do: yoggi...
Żeby coś "blokować", to należy bywać na walnym... Czasem warto bywać tylko po to, aby zobaczyć twarze Zarządu, ich nastawienie, atmosferę... Potem można coś "organizować" i "blokować" - prawnie / sądownie / na walnym.
Czasem pozostanie z akcjami poza giełdą powoduje, że cena ich wzrasta...
Nie jesteśmy w buszu, tylko wciąż mamy przepisy i instrumenty prawne. GI GROUP to operator międzynarodowy, a w Polsce mamy regulacje prawne, sądy. Włosi nie pozwolą narobić za dużo "kwasu" wokół spółki bo smród poszedłby na całą Europę, czy świat. Ucierpiała by marka, relacje, postrzeganie spółki-matki na zewnątrz.
Prezes, członek zarządu, dyrektor, itd. to w skrócie zwykli pracownicy... jak coś "zmalują", to wylecą z hukiem na pysk... Czasem patrzę, jak "fikają" i mają przerost ego..., potem cyk i na bruk.
GI GROUP może "mącić", ale nie może "przegiąć" ponieważ straty były nieporównywalnie wyższe niż potencjalne zyski...
Pozdrawiam
Exciter1975