Jeszcze wiele osób nie zrozumiało, że geszeft Saule polega na wejściu na NC, aby opchnąć naiwnym miliony darmowych akcji, których sobie nadrukowali. Gdyby mieli komercyjny produkt to weszliby na giełdę w celu pozyskania kapitału na inwestycje, bo po to jest giełda. Widać interes nie za bardzo wypalił. Columbus dał swoje akcje pod zastaw, JC próbuje się pozbyć akcji na rzecz "Bogini" i na razie trwa przepychanka, japoński udziałowiec przeniósł posiadane udziału do swojej firmy w Japonii, do tego jakieś dziwne nie wykazane w ESPI pożyczki, ale wiadomo za chwilę będzie kosmos, rakieta i 50 zeta.