Nie spodziewałbym się rzetelnych odpowiedzi na bankierze. Kilka przemyśleń ode mnie:
- spółka postrzegana jest jako 'one-offowa'. Franki się kończą, rynek widocznie nie wierzy w powodzenie SKD więc zaczyna wyceniać dużo mniejsze zarobki w przyszłości. Czy jest to uzasadnione? Śmiem wątpić, było już kilka takich przykładów na bananie (chociażby XTB gdzie miesiącami rynek ignorował potencjał rozwojowy aż nagle kurs wystrzelił)
- póki co zyski są bardziej na papierze - słabe przepływy operacyjne. Rząd coś przebąkuje o usprawnieniu pracy sądów, inaczej procesowanie wszystkich spraw zajmie kilka ładnych lat.
- nie bardzo jest pod co obecnie grać - spółka strasznie zaleszczona, brak inwestorów instytucjonalych. Ktoś chcę wyrzucić większy pakiet to dzieje się to co obecnie, nie ma komu odbierać akcji.
Sam mam średnią 39 i trzymam. Liczę na dużo większe dywidendy w kolejnych latach, uważam obecną wycenę za śmieszną. Długo było w boczniaku, kurs wybił na południe ale w długim terminie będzie dobrze. Pozdrawiam cierpliwych.