W Rosji sytuacja bardzo podobna. Do tego bagna dodać można jeszcze to, że pojawiło się kilku miejscowych chętnych do otwarcia drzwi. Dyzma z początku chętnie w to wchodził. Smród pozostał i trzeba było zamykać. Tam jednak sam się zamknął i nie było potrzeby tego, żeby sąd wydawał wyrok o zamknięciu.