Tutaj jest stała grupa "poklepywaczy", którzy mają akcję i zaraz Cię oplują bo napiszesz coś innego niż chcieliby przeczytać. Mało tego będą Cie straszyć FBI, CBA i nie wiem czym tam jeszcze, żebyś tylko przestał pisać nieprzychylnie o Spółce. Widzą tylko wzrosty, nie przyjmują do wiadomości, że może być w ogóle inny scenariusz. Oni wiedzą wszystko o kredycie i jego przeznaczeniu. To rekiny finansjery! Tylko czy ktokolwiek pomyślał, że to jest tylko giełda i w dodatku NC? Że jest ryzyko? Że nawet jak kredyt będzie to nic to nie da Spółce? Mało jest Spółek na GPW co ma kredyty i nie ma ich za co spłacać? Dlaczego jest takie małe zainteresowanie papierem skoro ma być tak ekstra? To nikogo nie zastanawia?