Rynek stale się rozwija. Na ten moment jest sporo szrotu i tak pewnie zostanie przez nasępne kilka lat, ale zmiany są dynamiczne. Zaryzykowałbym, że każdy obywatel ma średnio 1 rower a 10% rynku to już poważni klienci, tam sprzętu nigy za wiele...
Myślę, że mali jak wszędzie będą pełnić swoją rolę. Dajmy na to jak mogę to zjem kebab w Kebab Kingu, bo wiem czego się spodziewać. W innej budce też się zje od czasu do czasu... :D