kurde ten przeklęty buyback już mi dał 3zł na akcje.
mogli jednak wypłacić dywidende pewnie ze 2zł na akcje, byłoby lepiej? to też by kosztowało ok 35mln.
ergo -> buyback jest często lepszym sposbem na transfer wartości dla inwestorów niż dywidenda.
Przy dywidendzie nie mogę decydować, przy buybacku i wzroscie ceny, mogę zadecydować czy juz mi zysk wystarczy i czy chce już teraz płacić podatek.
tyle lat na giełdzie niby 'wie lepiej co kupować a co nie', a nie rozumie takich podstaw i rozbija sie o ksiażkową dewinicje 'dywidendy' nie patrząc szeroko na przekazywanie wartości dla inwestorów.