Nie wiem , kto zgarnął , mnie spółka ta zawsze obchodziła średnio , mało lub wcale, o wiele bardziej interesował mnie Erty (rzadki przypadek psychologiczny). Teraz codziennie przegrywa już z przyslowiową babcią z warzywniaka, zatem nie komentuje już obrotów(co z uporem czynił przez lata, mimo iż zazwyczaj były nędzne). Na co była ta praca ? Oto jest pytanie.