Wierzyłem w BOMI do dziś ale czar prysł. Przy takiej stracie spółka jest do utrącenia na 99,99%. Wierzytelności są tak ogromne, że finansowanie bezpośrednie (w dowolnej formie) jest chyba tylko dla samobójcy. Argument nr 2 to głęboko nadszarpnięty wizerunek sieci a nr 3 to problemy sieci handlowych w Europie - tylko tu pojawia się pytanie - czy słuszne czy nie? Bo ja mam wrażenie ze wielkie grupy handlowe robię nas w jajo. Mają przecież marże mega wysokie przy znikomych kosztach... Więc Whats up? Lipa
Bomi miało markę dziś niestety nie ma nic oprócz długów.