Ale nie 25%, cała nadzieja miała polegać na tym, że przy odpowiednim doborze dawki te uboczne efekty znikną, a się okazuje że nie znikają i są cały czas bardzo wysokie, nieważne czy to psychozy, zaburzenia osobowości itd..
Biorąc pod uwagę epidemię opioidową i painkillers w USA, nie wróżę JJ powodzenia w rejestracji przez FDA, JJ się bawić będą teraz w III fazie, jeżeli jednak te efekty uboczne będą nadal tak wysokie, chyba nie ma wątpliwości jak to się skończy. A próbować to sobie można, wiadomo że powodzenie rozwijanego projektu wynosi zawsze kilka procent szans na powodzenie.