fan, trudno się Tobie dziwić, mi się w ogóle kompa nie chce odpalać, wszystkich wymęcza destraction na rynku. Ale najwięcej się traci, jak się wymięka w takich momentach, a przetrzymanie takowych daje sowite zyski. Jest ogólne czarnowidztwo (kursy walut, zwała wigowa), ale to się niebawem urwie, rząd interweniuje na rynku walutowym (przecież ci wszyscy notable mają spore kredyty we frankach), a jak ruszy złotówka do góry, ruszy rynek, to Polna chyc, chyc, pod warunkiem, że podaż od 25 zł wzwyż będzie z taką konsekwencją budowana dalej. Nie ma siły.