Nie wiem czy wiesz, że aktualnie kontrakty bywają tak skonstruowane, że pierwszą fakturę możesz wystawić po kilku miesiącach, np. po stanie zero budynku albo np. po wykonaniu jakiegoś kamienia milowego. Jak sobie wyobrażasz finansowanie takiego okresu, np. 3-4 miesiące z własnej kieszeni? A mając kilka projektów prowadzonych w tym samym czasie, finansowanie ich z własnej kieszeni skończyłoby się pewnie po miesiącu, i można by zamykać firmę. Koszty? Za koszt takiego kredytu zapłaci Inwestor, bo to poniekąd na jego własną prośbę budowa jest finansowana w tym czasie przez wykonawcę.
Nie rozumiem o co chodzi ci z ERBUD Industry. Co to za zła informacja?