Ok, ale po co miałby kupować wszystko? I tak nie będzie miał wpływu na decyzje. Liczy na to, że Litwini wyciagną spółkę na solidny plus po to aby napompować wartość i sprzedać po dużo droższej cenie? To możliwe, ale to oznaczałoby długoterminową inwestycję (kilka lat). Wtedy równie i my możemy poczekać ze sprzedażą. Kluczowe jednak jest pozostawienie spółki na giełdzie. Teoretycznie jest to możliwe, bo zgromadzenie 4/5 akcjonariuszy może przekroczyć możliwości Litwinów. Myślę, że musimy być cierpliwi na tym etapie i popatrzeć co się zdarzy 1 marca. Swoją drogą KNF mógłby się zainteresować draniami, którzy w ciągu 4 lat zrzucają cenę akcji z 26 zł do 0,7 zł. Wypuszczają akcje po 8 zł (czy coś koło tego), a teraz nie ma nawer 20% tego. Tak jak solar, który wypompował instytucjonalnych na jakieś 100 mln w jeden rok.