rozmowa jest wtedy kiedy dwie strony wiedzą o czym mówią. jak można prowadzić rozmowę z kimś kto nie posiada elementarnej wiedzy biznesowo-giełdowej? mnie stwierdzenia typu "baran" nie dziwią bo jak inaczej nazwać kogoś dla kogo jedyną logiką inwestycyjną są "odruchy stadne"?