Rynek gamingowy się nie wali. Co więcej, nowe tytuły CD Projektu będą wydawane na obecne konsole, więc potencjalni klienci nie będą musieli kupować nowego sprzętu tylko po to, żeby zagrać.
Spadek z okolic 294 zł wynikał głównie z przesunięcia DLC na 2027 rok, realizacji zysków i wyrzuceniem ogromej ilości papieru przez szorty . Owszem, powstała luka wydawnicza, ale do końca tego roku spółka nadal planuje wydać trzy projekty. Zostało już tylko sześć miesięcy, więc średnio wychodzi jeden tytuł co dwa miesiące. Nie będą to produkcje pokroju Wiedźmina 4, ale mogą skutecznie podtrzymywać zainteresowanie markami.
Jesteśmy w okolicach rocznych minimów, dlatego uważam, że większość negatywnych informacji została już uwzględniona w kursie. Nie ma sensu bić piany – odbicie przyjdzie wraz z kolejnymi pozytywnymi komunikatami. Fundamenty spółki pozostają mocne.