Zawahanie? Oczywiście, że było. Przy 280 zł nie byłem pewien, czy tym razem przebijemy 300 zł, więc ustawiłem SL i pozwoliłem rynkowi zdecydować za mnie.
Drugie zawahanie pojawiło się przy 230 zł. Dlatego wszedłem tylko za 1/3 planowanej pozycji, przy 221 kolejną 1/3. Ostatnie 33% kapitału dołożę dopiero po wybiciu 240 zł.
Na giełdzie liczą się liczby i matematyka. Kto potrafi czytać raporty i liczyć, ten doskonale wie, gdzie „podziała się” dywidenda. Ale skoro nie masz akcji, to właściwie nie jest Twój problem. Nawet 100 zł dywidendy pomnożone przez 0 akcji nadal daje 0 zł.
Dla mnie wybór jest prosty: dostać symboliczny 1 zł dywidendy czy postawić na zespół, który chce dowieść 5 mld zł zysku i wyprowadzić kurs na nowe ATH?
Wolę potencjalny wzrost wartości akcji niż 1 zł dywidendy. A jeśli już mówimy o liczbach, to mam wrażenie, że trochę gubisz się w procentach — skoro spadek Dino czy Modivo o 40% wydaje Ci się mniej mniejszy niż spadek CD Projekt o 18%.
Na giełdzie emocje są kosztowne. Dlatego warto najpierw nauczyć się liczyć, a dopiero później pouczać innych.